Początkowo podopieczne Aleksandra Wierietielnego i Justyny Kowalczyk, a także kadry młodzieżowe miały wystąpić w niemieckim Oberwiesenthal. Z powodu braku śniegu, Polacy postanowili udać się na zawody FIS do Seefeld. W sobotę rozegrano tam sprinty klasykiem. Największe powody do zadowolenia ma po nich Weronika Kaleta.
Weronika Kaleta jak burza przeszła przez poszczególne rundy, a powstrzymana została dopiero w finale. Lepsze od Polki były jedynie dwie Niemki Anne Winkler i Nadine Herrmann. Obie starsze i bardziej doświadczone od naszej zawodniczki.
Na 10. lokacie sklasyfikowano Magdalenę Kobielusz. 30. była Izabela Marcisz, jednak ona nie przystąpiła do ćwierćfinałów. Pod koniec czwartej dziesiątki uplasowały się Marcelina Wojtyła i Ewelina Kołodziej. 47. była Julia Demkowska.
Bardzo dobrze wypadli też nasi juniorzy młodsi. Wśród dziewczyn najlepsza okazała się Karolina Kaleta. Siódma była Anna Berezecka, jedenasta Hanna Popko, a piętnasta Laura Legierska. Na 21. lokacie sklasyfikowano Karolinę Kukuczkę. Wśród chłopców drugi był Piotr Sobiczewski, natomiast czwarty Artur Bożek.
>> SENSACJA W DAVOS
Bez Polek, ale za to z Polakami w szwajcarskim Davos odbyły się sprinty stylem dowolnym, zaliczane do punktacji Pucharu Świata. Wśród kobiet doszło do nie lada sensacji. Wygrała bowiem Szwedka Linn Svahn. 20-latka wyprzedziła nieoczekiwanie Norweżkę Maiken Caspersen Fallę i Amerykankę Sophie Caldwell.
U panów piękną walkę o zwycięstwo stoczyli Johannes Hoesflot Klaebo i Lucas Chanavat. Ostatecznie o 0,05 sek. lepszy okazał się Norweg. Kwalifikacji nie przebrnęli biało-czerwoni. Najlepszy z naszych Maciej Staręga był 38.
źródło: informacja własna, PZN, igrzyska24.poinformowani.pl